kolagen naturalny                                      Strona główna Kolagen Naturalny - informacje Kup teraz Kolagen Naturalny! System dystrybucji kolagenu naturalnego Kontakt z nami  
Kolagen Naturalny Unikalna Formuła 5-23

 Informacje podstawowe
 
Historia biznesu
 Dystrybucja kolagenu
 System marketingowy
 Cennik dystrybutora
 Producent i sieć
 Najczęstsze pytania

 
Jak to się właściwie robi?
 Dokumenty

 
Materiały
 
Jak przystąpić
 
Kogo poszukujemy

 Eksport

 
Kontakt z nami

 Informacje o stronie

 

 


Jak rodził się ten biznes?

Gdy światowej nauce przedstawiony został u schyłku XX wieku polski kolagen, zainteresowało się nim rychło kilka na raz wiodących koncernów kosmetycznych i farmaceutycznych. Przeprowadziły one niezwłocznie własne badania kliniczne. Testowane wówczas partie polskiego kolagenu zachowywały oczekiwaną od nich strukturę przestrzenną potrójnej helisy jedynie w przedziale temperatur od 5 do 15 st. C. Produkt był niewygodny w magazynowaniu, transporcie i dystrybucji - mimo rewelacyjnego działania nie wróżył zdaniem strategów marketingowych sukcesu rynkowego. Kluczowym okazał się problem natury "technicznej". Otóż preparatowi było "za zimno w lodówce a za ciepło w mieszkaniu".

Fiasko pierwszych negocjacji z potentatami kosmetycznymi nie zraziło prekursorów wdrożenia wielkiego odkrycia w kraju. Od 2001 roku nabyć można było już w Polsce Kolagen Aktiv - pakowany przez wytwórnię prof. Przybylskiego w grubościenne słoiki szklane, zaś od 2003 roku - Collagen Beauty - chroniony termosem styropianowym.

Drugi z wymienionych pojawił się w sprzedaży bezpośredniej, odnosząc sukces rynkowy i wskazując tym samym najwłaściwszą drogę dystrybucji.

Wiosną 2003 roku, po długich, żmudnych i kosztownych badaniach - zespół biotechnologiczny INVENTIA POLISH TECHNOLOGIES, uzyskał kolagen wyekstraktowany z tołpygi, utrzymujący trwale strukturę przestrzenną białka od 5 do 22,6 st. C, zaś rok później do 23,8 st. C.

Z handlowego punktu widzenia było to odkrycie równe wynalazkowi uczonych Uniwersytetu Gdańskiego.

Inventia eksportuje obecnie czyste białko do kilkunastu krajów świata, gdzie stanowi ono suplement kremów najnowszej generacji, firmowanych przez czołowe marki światowej branży kosmetycznej i farmaceutycznej.

Flagowy produkt Inventii - żel transdermalny - Kolagen Naturalny Unikalna Formuła 5-23, pozostał jednak w Polsce.

Złożyło się na ten fakt kilka wręcz nieprawdopodobnych przypadków i wielka determinacja dwóch mieszkających po sąsiedzku, w Koleczkowie koło Gdyni, starych wiarusów marketingu sieciowego.

Dokonali oni sztuki rzadkiego w dziejach aktu sprzedaży - przekonując zarząd Inventii, że ... ma zawiesić negocjacje niesłychanie lukratywnego kontraktu z przedstawicielami światowej korporacji kosmetycznej powierzyć wyłączną dystrybucję Kolagenu Naturalnego polskiej sieci konsumenckiej, działającej na zasadzie wielopoziomowego marketingu, czyli sprzedaży bezpośredniej. Szkopuł polegał na tym, że ... sieć taka nie istniała. Nie istniały nawet jej zalążki. Oni dopiero mieli zamiar ją stworzyć.

Po przeprowadzeniu wspólnie z Inventią profesjonalnych badań marketingowych, po analizie efektów sondażowych prób dystrybucji, zawarto kontrakt, który skazywał jedną z jego stron na wielki sukces ... lub całkowite bankructwo.

W kwietniu 2004 roku, zarejestrowano COLWAY - Spółkę Jawną - Jedynego i Wyłącznego (jeszcze wówczas warunkowo) przedstawiciela Inventii. Powstał unikalny swą atrakcyjnością, na skalę światowego marketingu, system finansowy. Wydrukowano materiały informacyjne i ulotki reklamowe.

Czwartego maja 2004 roku w pierwszy roboczy dzień dla Polski budzącej się w Unii Europejskiej, w małym pubie na ulicy Sękocińskiej w Warszawie odbyło się pierwsze spotkanie, informujące o rodzącym się nowym biznesie, na które przyszło ... dwadzieścia kilka osób...

Niewiele ponad dwa miesiące później, w tejże Warszawie brakowało w czterystuosobowej sali Domu Chłopa krzeseł dla uczestników sieci Colway! Niespełna cztery miesiące później trzy setki najlepszych dystrybutorów i menedżerów zajechało na pierwszy meeting Colway do Ciechocinka, świętować niebywały sukces!

Sieć liczyła już wtedy tysiące uczestników i posiadała silne grupy w większych miastach Polski. Mimo trudnego temperaturowo okresu dla dystrybucji Kolagenu Naturalnego i mimo sezonu urlopowego - rozwój sieci postępował w tempie arytmetycznym,

Fenomen ten można wytłumaczyć dwiema głównymi przyczynami. Po raz pierwszy prawdopodobnie w historii światowego networku, do sieci trafił produkt, który odniósłby sukces także sprzedawany wyłącznie w stacjonarnych punktach handlowych, relatywnie tani i sensacyjnie skuteczny. Trafił do marketingu wielopoziomowego drogą dość nietypową, wynikłą z jego specyfiki i pewnych wad, które w sieci zamieniły się na zalety. Drugą przyczyną jest system marketingowy dystrybucji Kolagenu Naturalnego. Nowoczesny ultraliberalny i przyjazny uczestnikom.

Dlatego do Colway przychodzą ludzie niechętni wcześniej networkom, lekarze, farmaceuci, kosmetyczki, kupcy, studenci, nauczyciele itp. Jak również niewzruszenie dotąd lojalni wobec własnych organizacji - liderzy innych biznesów, z całymi swoimi strukturami.

Colway wychodzi już poza granicę Polski. Wiele wskazuje na to, że stanie się międzynarodowym marketingiem sieciowym, pierwszym tego rodzaju naszym produktem eksportowym. Wielką trampoliną dla ludzi sukcesu, szczególnie tych którzy mają doświadczenie w przedsięwzięciach podobnych.


Przedstawiamy Państwu niezwykle intrygujące fragmenty demaskatorskiej książki, której autorem jest Malcolm Mc Namara. Ukazała się w USA w 2002 roku pod tytułem "Big Imposture" (Wielkie oszustwo), osiągając bestsellerowy nakład.

Malcolm Mc Namara, z wykształcenia farmaceuta i ekonomista, był przez wiele lat jednym z najlepiej opłacanych na świecie specjalistów od promocji wyrobów kosmetycznych. Po wydaniu swej książki uwikłany został w największe koncerny wytwarzające kremy, w trwające do dziś procesy o oszczerstwo i złamanie tajemnicy handlowej.

" ... Reklama kremów do twarzy jest w 75%-ach psychotechniką opartą na kłamstwach i to bezczelnych kłamstwach. W 20% pobożnymi życzeniami, oczywistą przesadą, nadinterpretacją lub swobodnym manipulowaniem faktami. dopiero pozostałe 5% - nie więcej - jest prawdą, przy czym jeszcze, prawda ta nie zawsze i nie dla każdego nabywającego krem pod wpływem reklamy ma pełną wartość ... "

" ... Firma chcąca przetrwać w walce konkurencyjnej, powinna dwa razy do roku wprowadzić nowość i raz na dwa lata hit, najlepiej w postaci całej serii produktów. Służą temu rozliczne triki:

Efektowne procenty i cyfry - wykorzystujące brak przepisów, które rygorystycznie oddzielałyby łgarstwo od faktów. Co znaczy np. redukcja zmarszczek o 50%? U kogo? W jakim wieku? Na jakiej skórze? W jakim czasie?

Bardzo mądre nazwy - typu: keratolicznie, holistycznie, syntetyzująco - wzbudzają respekt dla ciężko naukowej formuły i mamią klientów.

Cudowne i jak najbardziej egzotyczne rośliny - np. jojoba, aloes, gingko billoba - z których wyciągi nikomu na szczęście nie szkodzą, ale konsumenci tych preparatów powinni wiedzieć, że jakiekolwiek ich działanie zawdzięczają zazwyczaj nie dodatkowi modnego akurat zielska, lecz starym poczciwym składnikom syntetycznym ("identycznym z naturalnymi"), witaminom.

Urzekające historie - np. o uleczonych kopytach chorego konia, który brodził w wodzie z cudownego źródła, lub o stuletnich babciach z wyspy Rikitiki, które zachowują gładkie lico, dzięki okładaniu się tymi właśnie wodorostami.

Kosmetyki "inteligentne" - czyli hasło worek - np. dlatego, że zawierają ceramid, czy elastynę, będące naturalnym składnikiem skóry. Zapewniam czytelników, że jako człowiek, który wprowadził to hasło do światowej kosmetyki, małpując je z reklamy pralek, że wszelka "inteligencja" kremów polega na ich inteligentnej promocji.

Nie testowane na zwierzętach - zapewne u wytwórcy produktu finalnego. Jednakże nikt w praktyce nie wytwarza dziś wszystkich składników kremu od podstaw.

Ekologiczne - na fali silnej wciąż od prawie trzech dekad mody na składniki wyłącznie roślinne i mineralne, wmówiono światu, że "chemia" jest szkodliwa i alergizująca. Tymczasem prawda jest bardziej złożona. Białko rybie, będące przecież białkiem zwierzęcym. uczula znacznie rzadziej od protein roślinnych. * Podobnie , sterylnie wytwarzane i wnikliwie badane syntetyki, są równie bezpieczne, jak składniki mineralne, a przy tym zazwyczaj znacznie skuteczniejsze.

Dostępne tylko w aptekach - to chwyt nieśmiertelny, który pozwala pomniejszyć trzykrotnie opakowanie i podnieść dwukrotnie cenę, w porównaniu ze specyfikiem o identycznych właściwościach, lecz sprzedawanym w drogeriach..."


"... Omówmy teraz kilkanaście najbardziej nośnych sloganów reklamowych "informujących" o właściwościach nowego kremu:

Odżywia skórę - pół albo raczej ćwierć prawda, wykreowana z modnej obecnie "kosmetyki dietetycznej", reklamującej w kremach jako zdrowe dla cery to co zdrowe jest dla organizmu w pożywieniu, czyli przede wszystkim witaminy. Tymczasem witaminy B1, B2, B6, D oraz K nie mają najmniejszych szans na przeniknięcie przez naskórek. Reklamowanie więc ich w kosmetykach naskórnych jest po prostu kpiną z konsumentów. Witaminy C, E i A, zwłaszcza ta ostatnia, niezwykle pomocna tkance skórnej, rzeczywiście wchłania się świetnie, ale pod jednym wszakże warunkiem: muszą być zamknięte w nośnikach transportujących je poprzez barierę naskórkową. Wiele firm tego nie robi, Jedynie prowitamina B5, bezspornie regenerująca naskórek i pobudzająca do pracy komórki skóry, wchłania się z każdego dobrego kremu, który ją zawiera.

Relaksuje, pobudza produkcję endorfiny w mózgu - to prawda choć obiektywnie niewiele warta dla klienta, gdyż traktująca o o efekcie placebo. Rzeczywiście kobiety uszczęśliwia zakup pięknie wyglądającego i pachnącego kremu - i tu fenomen - niewielkie ma przy tym znaczenie jego skuteczność.

Dotlenia skórę - kłamstwo i to szkodliwe, gdyż gdyby jakikolwiek krem zawierał istotnie oxygenium (tlen) w postaci aktywnej, atakującej komórki od zewnątrz, to mazidło takie niszczyłoby naszą skórę poprzez proces jej utleniania, identycznie jak niszczone są przez tlen korodujące metale i wietrzejące skały.

Energizuje, pobudza do działania - owszem, jeśli dzieje się to dzieje się to dzięki występowaniu w kremie składników silnie działających jak kolagen aktywny, * , witaminy A, C lub kwas liponowy. Jeśli jednak producent przypisuje to działanie wodzie z wnętrza lodowca, wyciągowi z aloesu lub molekułom energetycznym - to opowiada konsumentom za ich pieniądze zwykłe bajki.

Krem wzmacnia skórę - to znaczy co, hartuje ją? Krem może co najwyżej wypełnić ubytki tłuszczowe w naskórku, a więc wzmacniać mury obronne w skóry właściwej. Czyli pół prawda.

Detoksykuje organizm - bujda na resorach. Za usuwanie toksyn z organizmu człowieka odpowiada układ limfatyczny, a nie skóra. Aby zwiększyć np. funkcjonalność gruczołów potowych i łojowych, krem taki musiałby mieć siłę pompy ssącej.

Usuwa istniejące zmarszczki - to największe chyba w historii reklamy kłamstwo. Zapoznałem się w swojej karierze z pół tysiącem rzetelnych, a nie zamawianych pod publiczkę badań klinicznych i stwierdzić mogę, że w historii kosmetologii dwa preparaty dotąd odkryte powodują rzeczywisty i trwały przyrost tkanki oraz zanikanie zmarszczek już istniejących. Jeden z nich pozostaje patentem szwajcarsko-francuskiej firmy farmaceutycznej i na razie stosowany jest wyłącznie do likwidacji blizn. Drugi, wynaleziony gdzieś w Polsce, nie jest kremem lecz żelem kolagenowym, aktywnym biologicznie tylko w określonym przedziale temperaturowym. * Zmarszczki istniejące można jedynie zlikwidować poprzez implantację botoksu bądź kolagenu * i to powtarzaną co kilka miesięcy. Najlepsze kremy mogą proces starzenia się skóry co najwyżej opóźniać..."


* - Podkreślenia dokonane zostały przez nas; Mc Namara piszący swą książkę w 2001 roku nie wiedział jeszcze, jak potoczyły się losy wynalazku dokonanego "gdzieś w Polsce"
 

 


Kolagen Naturalny - Twoją droga do sukcesu!      Kolagen Naturalny - Twoją droga do sukcesu!

 

Prywatna strona menedżera Colway. Kolagen Naturalny © | www.Kolagen-Naturalny.pl | www.Kolagen.org.pl